Historia

Historia 2017-05-08T13:09:59+00:00

Kowalstwo to zawód bardzo stary. Najstarsze informacje i zabytki kowalstwa pochodzą z Egiptu i są datowane na ok. 3000 r. p.n.e. Na terenie ziem polskich pierwsze wyroby żelazne pojawiły się ok.700 lat p.n.e. jako przedmioty importowane z południa Europy.

Kowalstwo zawsze było związane z obróbką metali na gorąco przy pomocy młota i kowadła. Początkowo żelazo wytapiano z rud darniowych w prymitywnych piecach zwanych dymarkami. Rozwój tego rzemiosła uległ znacznemu zahamowaniu w okresie wędrówek ludów (IV – V  w. n e). Dopiero w czasach wczesnośredniowiecznych  kowalstwo zaczęło powracać do dawnej świetności.

W miarę jak od X w. powstawały grody i przyległe do nich podgrodzia stanowiące zalążki przyszłych miast, w obrębie kowalstwa zaczął się rysować podział na kowali miejskich pracujących dla już zaznaczającej się warstwy bogatych odbiorców lub dla wojska oraz na kowali wiejskich zaopatrujących  przede wszystkim  ludność rolniczą w podstawowe narzędzia. Wraz z pojawieniem się gospodarstw folwarcznych część kowali pracowała w kuźniach dworskich wykonując potrzebne prace dla folwarku.

W XIII w. w Polsce powstały organizacje cechowe , które regulowały zasady współżycia miedzy kowalami. Miały one duży wpływ na kształcenie kowali a także na podnoszenie  jakości wyrobów jak i ich walorów artystycznych. Kowalstwo wiejskie zawsze było w znacznie gorszej sytuacji, ponieważ ani sposób kształcenia nie miał określonej struktury, ani kontakt z kowalstwem obcym nie był tak częsty jak w mieście. Ich działalność ograniczała się do usług dla rolnictwa, wykonywania prostych narzędzi . Jak dalece unikano używania żelaza w gospodarce wiejskiej świadczą sprzęty rolnicze i budownictwo. Do dziś spotykamy stare wiejskie chałupy, wozy, sanie budowane  bez użycia gwoździ lub innego kawałka żelaza.

Ogromne zmiany w  materialnej i społecznej sytuacji chłopów wniósł wiek XIX , co miało poważny oddźwięk w rozwoju kowalstwa. Zwolnienie chłopów z poddaństwa przyczyniło się do wzrostu ilości zamożnych gospodarzy. Żelazo było jeszcze na tyle drogie, aby stanowić wykładnik zamożności i pozycji społecznej, toteż bogaci ziemianie imponowali biedniejszym sąsiadom metalowymi okuciami wozów sań, mebli czy kufrów.

Bardzo ważną rolę zaczęły pełnić zdobienia przedmiotów żelaznych jako dekoracja. Ornament bywał nie tylko modną ozdobą ale również znakiem firmowym i rozpoznawczym w razie zaginięcia lub kradzieży przedmiotu. Czasem pełnił również rolę magiczną np. gwiazdy i półksiężyce miały chronić przed złymi mocami. Dużą rolę w zaopatrywaniu ludności wiejskiej w wyroby żelazne odgrywali Cyganie, którzy w swych wędrówkach korzystali czasem z  istniejących we wsiach kuźni.

Na przełomie XIX i XX w. liczba kuźni ciągle wzrastała, w wielu wsiach dochodząc do pięciu a nawet jedenastu. Drastyczne zmiany w sytuacji kowala nadeszły w okresie międzywojennym, kiedy kowale zarówno wiejscy jak i cechowi bezskutecznie usiłowali wytrzymać konkurencję wyrobów żelaznych pochodzenia  przemysłowego. Zarówno niska cena  jak i łatwość nabycia spowodowały, że niemal wszystkie przedmioty, które dawniej wyrabiali kowale ludność zaczęła kupować w sklepach. Kowale musieli zredukować znacznie swoją działalność zajmując się jedynie naprawą narzędzi oraz przerabianiem i ulepszaniem rzeczy pochodzenia fabrycznego. Podczas wojny kuźnie znów zaczęły funkcjonować prężnie. Niemcy popierali rzemieślników i w dużej mierze korzystali z ich usług w postaci podkuwania koni, naprawiania sprzętu.

Krótko po zakończeniu wojny kowale mieli również pełne ręce roboty – zniszczone fabryki, zakłady przemysłowe nie mogły zapewnić wystarczającej liczby narzędzi i przedmiotów potrzebnych do odbudowania zniszczonych miast i wsi oraz do uprawy ziemi. Jednak ta sytuacja nie trwała długo. Zapanował nowy porządek polityczny, upaństwowiono  niemal wszystkie zakłady przemysłowe. Podniesione z gruzów fabryki zaczęły na nowo zapełniać rynek swoimi wyrobami, dlatego kowalom nie opłacało się prowadzić własnych kuźni. Brakowało również chętnych do nauki tego zawodu.

Doprowadziło to do kolejnego upadku tego rzemiosła. Kowale często byli zmuszeni dorabiać w gospodarstwie rolnym lub w fabrykach. Jednak nie wszystko  co potrzebne na wsi dało się wykonać w fabryce, nie zawsze tez szablonowy wyrób miejski zaspakajał potrzeby wiejskiego odbiorcy, przyzwyczajonego do starannego, ręcznego wyrobu. Przykładem mogą służyć wiejskie pługi zamawiane nadal u kowali lub gruntownie przekuwane z zakupionych w mieście. Ale to nie wystarczyło, aby kuźnie egzystowały w takiej liczbie jak na początku wieku. Kowale wiejscy porzucali swe rzemiosło, z ambitnych twórców zmieniali się w  ludzi których głównym zadaniem jest naprawa zepsutych narzędzi żelaznych i maszyn oraz kucie koni. Zmieniły się również gusta odbiorcy.

Ozdobne klamki czy zawiasy kowalskiej roboty z bogatymi ornamentami na okuciach przestały być atrakcyjne, gdyż dekoracja straciła społeczna aprobatę,  a cenione dawniej ozdoby okazały się niepotrzebnym kaleczeniem żelaza, które tylko osłabiają trwałość kowalskich wyrobów. W tej bardzo trudnej sytuacji kowalstwa szukano dróg na jego reaktywowanie. Stwierdzono, że jedyną szansą na to jest wytwarzanie przez kowali  wyrobów, które znajdą zastosowanie we współczesnych warunkach i pozyskają odbiorców w środowisku miejskim.  Mogą to być nowe przedmioty nie występujące  w tradycyjnym kowalstwie ludowym takie jak popielniczki, zestawy kominkowe ręcznie kute  i nawiązujące do form regionalnych, w pewnej mierze zachowujące swój ludowy charakter.

Dziś obserwujemy wzrost zainteresowania kowalstwem artystycznym.  W obecnej chwili, kiedy drobne rolnictwo przeżywa kryzys a miejsce koni zastąpiły traktory,  kowal, szczególnie wiejski ma mało zamówień na swoje wyroby. Kowal prowadzący własny warsztat ciągle musi się rozwijać. Pojawiają się nowe wzory  i coraz bardziej wymagający klienci, których zamówieniom należy sprostać. Brak fachowej literatury oraz mistrzów – nauczycieli u których można zdobyć umiejętności w zakresie tej dziedziny rzemiosła powoduje, że w niektórych regionach Polski, kowali już nie ma.

Aby ratować ten ginący zawód Zarząd Główny Stowarzyszenia Twórców Ludowych, którego prezesem był Bronisław Pietrak – kowal z Gutanowa zorganizował I Konkurs Kucia Artystycznego w 1970 r. W kuźni Pietraka gościło 32 kowali z różnych regionów Polski. Na II Ogólnopolski Konkurs Kucia Artystycznego trzeba było czekać aż 14 lat.

Jego celem było zorientowanie się w stanie ówczesnego kowalstwa artystycznego w Polsce, jego popularyzacja, szczególnie wśród młodego pokolenia wsi, a wreszcie wyłowienie nowych talentów. Organizacją imprezy zajęli się: Ośrodek Kultury Wsi “ Scena Ludowa”, Urząd Gminy Wojciechów i ZW ZMW w Lublinie. Ponieważ jego kuźnia w Gutanowie stała pusta, gdyż Bronisław Pietrak zamieszkał w Lublinie, rozpoczęto poszukiwania nowego miejsca. „Wybór padł na Wojciechów, bo to wieś gminna, jest tu kościół, szkoła, kuźnia dobra, przy szosie”.

Sukces tej imprezy spowodował, ze Ogólnopolskie Konkursy Kowalskie na stałe wpisały się w kalendarz kulturalny Wojciechowa. Od 1992 r. ich organizacją zajął się Gminny Ośrodek Kultury w Wojciechowie zmieniając nazwę na Ogólnopolskie Spotkania Kowali, dając jednocześnie możliwość wzięcia udziału kowalom starszym, którzy już nie kują ale swoją wiedzą i doświadczeniem mogą podzielić się z młodszymi. Rok później na strychu wieży Ariańskiej otwarto jedyne w Polsce Muzeum Kowalstwa.

W 1995 r. na wniosek kowali zorganizowano po raz pierwszy Ogólnopolskie Warsztaty Kowalskie, w których dotychczas wzięło udział ponad 220 młodych adeptów tej sztuki. Aby zapewnić rynek zbytu na wyroby wytwarzane przez kowali od 2001 r. organizowane są Ogólnopolskie Targi Sztuki Kowalskiej. Grono najlepszych kowali zrzeszyło się w Stowarzyszeniu Kowali Polskich, którego siedzibą jest również Wieża Ariańska w Wojciechowie. Działania te przyczyniają się do znacznej poprawy sytuacji kowalstwa polskiego. Moda na kute ręcznie wyroby powoduje, że kowalstwo artystyczne znów przeżywa renesans.

Zapraszamy na stronę www.kowale.com.pl, promującej najlepszych polskich kowali.